::. Pomorze Zachodnie .:: Dzisiaj jest
AUTO-ŚWIST
Strona Główna | Samorządy  :: Gminy  :: Miasta  :: Powiaty | Informacja Publiczna  :: Biuletyny BIP  :: Instytucje i Urzędy Państwowe  :: E-urzędy  :: Lokalne centra certyfikacji  :: Przetargi  :: Związki  :: Stowarzyszenia  :: Kościoły i Związki wyznaniowe  :: Uczelnie | Biznes  :: Gospodarka Morska  :: Rolnictwo  :: Transport  :: Komunikacja  :: Usługi  :: Motoryzacja | Kultura i Rozrywka  :: Książnice i Biblioteki  :: Muzea i Wystawy  :: Teatry  :: Kina | Nasz Region  :: Ludzie Regionu  :: Reportaże  :: Publicystyka  :: Wywiad z...  :: Wydarzenia  :: Sport  :: Media | Ogłoszenia | Turystyka i Wypoczynek | O nas | Hity Serwisu  :: Gorący temat |

Nowe Pomorze Zachodnie już za...

Zapraszamy również na pomorzezachodnie.tv-polska.eu

dni
godzin
minut
sekund
::. Szukaj w serwisie:   Po wyników
..:: Biznes ::..
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Ważne telefony
ZWiK Szczecin




..:: Instytucje ::..
Urząd Wojewódzki w Szczecinie
Urząd Miejski w Szczecinie
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie
Urząd Miasta Świnoujścia

» Ludzie Regionu
« Wstecz Bogdan Narloch

Maria Ulicka

Nauczyciel wyższego i średniego szkolnictwa muzycznego. Muzyk i organizator festiwali organowych. Znawca budowy organów. Do Koszalina przyjechał w 1982 roku z trzech powodów: stąd pochodzi żona, tutaj miał dostać pracę i mieszkanie.

Urodził się w 1958 roku w Karsinie (między Kościerzyną a Czerskiem), o którym pierwsze wzmianki pochodzą z 1360 roku, kiedy to nadano wsi prawo chełmińskie, czyli krzyżackie. W wyniku I rozbioru w 1772 roku Karsin wraz z północnymi ziemiami Polski znalazł się pod panowaniem pruskim. Kiedy w drugiej połowie XIX wieku Pomorze Gdańskie stało się głównym celem akcji germanizacyjnej, Polacy z terenu Karsina dobitnie manifestowali swoją polskość, głosując na posłów Polaków i rozwijając zainteresowania literaturą polską. W 1920 roku – po I wojnie światowej - przyznano Polsce tereny Pomorza wraz z Karsinem, w jedenaście lat później przeprowadzono reorganizację podziału administracyjnego i Karsinstał się siedzibą gminy zbiorczej.

Po śmierci ojca Bogdana Narlocha wychowywał wujek, żołnierz generała Maczka, proboszcz kościoła garnizonowego w Chełmie nad Wisłą. Zamieszkał u niego mając dwanaście lat i od tego czasu rozpoczęła się jego fascynacja organami. Wprawdzie w szkole muzycznej I stopnia uczył się grać na fortepianie ( ukończył ją rok wcześniej niż przewiduje program – z wyróżnieniem), ale już wtedy doskonale wiedział, że dalsze losy zwiąże z grą na organach. W Gdańsku-Wrzeszczu skończył średnią szkołę muzyczną (uczył się cztery lata zamiast pięciu, oczywiście – już przede wszystkim gry na organach). Pod koniec nauki poznał w Gdańsku swoją żonę – dziewczynę z Koszalina.

Następnie – ukończył Akademię Muzyczną w Gdańsku w klasie prof. Leona Batora. Już podczas studiów pełnił funkcję demonstratora organów Archikatedry w Oliwie. W Koszalinie rozpoczął pracę w Zespole Szkół Muzycznych, gdzie założył klasę organów. Szkoła najpierw kupiła niewielkie organy od sióstr zakonnych w Aninie, a pod koniec lat osiemdziesiątych – zbudowano w niej prawdziwe organy koncertowe. Bogdan pracował więc w wybranym i ukochanym zawodzie, miał wybraną i ukochaną żonę, gorzej było z mieszkaniem. Najpierw wynajmowali je, potem otrzymali niewielkie mieszkanie zastępcze i nie widząc wielkich szans na poprawę sytuacji, wybudowali własny dom w zawiązanej przez pracowników szkoły spółdzielni „Muzyk”.

Od 1990 roku Bogdan Narloch pracuje także w Pomorskiej Akademii Pedagogicznej. Jest adiunktem, kierownikiem Zakładu Praktyki Instrumentalnej w Instytucie Muzyki. Stale współpracuje z Filharmonią Koszalińską w charakterze solisty, kameralisty i akompaniatora. Jest członkiem Diecezjalnej Komisji Śpiewu, Muzyki Kościelnej i Instrumentów Muzycznych, w której zajmuje się sprawami organów diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Bierze udział w wielu koncertach w kraju i za granicą ( Czechy, Finlandia, Szwecja, Niemcy, Szwajcaria…). Cały czas doskonali swoją wiedzę i umiejętności – brał udział w wielu kursach interpretacji muzyki organowej, m.in. u Milana Ŝlechty w Pradze, Guy Boveta, U. Spang-Hansena.

Od kilkunastu lat pełni funkcję kierownika artystycznego i organizacyjnego Międzynarodowych Festiwali Organowych w Koszalinie. Najpierw współpracował z ówczesnym kierownikiem – Wacławem Kubickim, a kiedy ten wyjechał na kilka lat za granicę – przejął pałeczkę i organizuje festiwale do dzisiaj. Podczas wakacji w bieżącym roku odbył się już XXXIX festiwal, za rok – obchodzić będzie okrągły jubileusz! – Festiwal – to zadanie na całe wakacje – opowiada Bogdan – koncerty rozpoczynają się w ostatni piątek czerwca i odbywają się – co piątek - prawie do końca sierpnia. Zorganizowaliśmy w tym roku dziewięć koncertów w Koszalinie kilka lat temu wróciliśmy też do tradycji przedstawiania koncertów słuchaczom Białogardu i Darłowa, w tym roku - cztery odbyły się również w Wejherowie. Od 1994 roku Bogdan wspólnie z prof. Markiem Toporowskim organizuje Ogólnopolskie Kursy Interpretacji Muzyki Organowej, odbywające się pod patronatem Ministra Kultury, które prowadziło wielu wybitnych organistów, m.in. Christopher Stembridge, Klaus Eichhorn, Vincent Warnie, Jaroslav Tuma, Wolfgang Seifen.

Jeżeli do tych wszystkich wymienionych działań dorzucić własne koncerty Bogdana – a na przykład podczas sezonu w 2004 roku dał ich dwadzieścia – trudno się dziwić, że na „prawdziwe” urlopy brakuje już czasu. Ostatnio dłużej – około dwa tygodnie – wypoczywał z rodziną nad jeziorem chyba szesnaście czy siedemnaście lat temu. A relaks na łonie przyrody, szczególnie z wędką w ręku – bardzo lubi. – Nie tyle chodzi o złowienie ryb - opowiada – ile o okazję do rozmyślań, refleksji, spokojnych rozmów…

Działalność pedagogiczna, koncerty indywidualne, współpraca z filharmonią – to jeszcze nie wszystko. Bogdan prawie dwadzieścia lat gra również w zespole „Camerata Pomerania”, składającym się obecnie z czterech muzyków. – Proszę nie zapomnieć i o tym – mówi – że zawodowo zajmuję się niekiedy budowaniem organów. Daleki wujek Józef Mollin ma w Odrach (powiat chojnicki) bardzo dobrą firmę zajmującą się organmistrzostwem, to jest budową ,rekonstrukcją, konserwacjami i strojeniem organów , w której to firmie czasem pracuję.

Dwie córki Bogdana poszły śladami taty. No, niezupełnie, bo nie grają na organach. Instrumentem wybranym przez Justynę jest wiolonczela (IV rok Akademii Muzycznej w Poznaniu ). Ula jest teraz w drugiej klasie gimnazjalnej szkoły muzycznej i gra na pianinie. Wymarzoną okazją do prezentowania przez całą trójkę muzycznych umiejętności są święta, szczególnie – Bożego Narodzenia. Wtedy to w domu państwa Narlochów pięknie rozbrzmiewają kolędy i pastorałki. A jeżeli uda się jeszcze namówić Bogdana do przygotowania pysznego ponoć sernika ( oprócz tego specjalizuje się w fasolce po bretońsku i spaghetti) - to właściwie można mówić wówczas o pełni rodzinnego szczęścia….


nasz kanał TV

E-Urząd

Ogłoszenia

Ogłoszenia

Forum dyskusyjne Pomorza Zachodniego

 

Pomorzezachodnie.pl
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Ustaw jako startową



Nasz serwis odwiedziło
15586271
Gości

Kanał RSS Pomoc RSS
 
Copyright by` WTF Alfa Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia