::. Pomorze Zachodnie .:: Dzisiaj jest
AUTO-ŚWIST
Strona Główna | Samorządy  :: Gminy  :: Miasta  :: Powiaty | Informacja Publiczna  :: Biuletyny BIP  :: Instytucje i Urzędy Państwowe  :: E-urzędy  :: Lokalne centra certyfikacji  :: Przetargi  :: Związki  :: Stowarzyszenia  :: Kościoły i Związki wyznaniowe  :: Uczelnie | Biznes  :: Gospodarka Morska  :: Rolnictwo  :: Transport  :: Komunikacja  :: Usługi  :: Motoryzacja | Kultura i Rozrywka  :: Książnice i Biblioteki  :: Muzea i Wystawy  :: Teatry  :: Kina | Nasz Region  :: Ludzie Regionu  :: Reportaże  :: Publicystyka  :: Wywiad z...  :: Wydarzenia  :: Sport  :: Media | Ogłoszenia | Turystyka i Wypoczynek | O nas | Hity Serwisu  :: Gorący temat |

Nowe Pomorze Zachodnie już za...

Zapraszamy również na pomorzezachodnie.tv-polska.eu

dni
godzin
minut
sekund
::. Szukaj w serwisie:   Po wyników
..:: Biznes ::..
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Ważne telefony
ZWiK Szczecin




..:: Instytucje ::..
Urząd Wojewódzki w Szczecinie
Urząd Miejski w Szczecinie
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie
Urząd Miasta Świnoujścia

« Wstecz

Moja przygoda z Salosem czyli Salezjańską Organizacją Sportową
PiąTek 22 Wrzesień 2006


„Wychowanie jest sprawą serca”
Św. Jan Bosko

„Kiedy Janek Bosko jeszcze małym chłopcem był
To sny promienne o Najświętszej Pannie śnił.
Przybliżaj Boga do chłopięcych młodych serc,
Taki mu wskazała cel…”

To jedna z wielu piosenek przy której salezjańska młodzież bawi się, okazuje radość i cieszy się swoją obecnością. Moja przygoda z Salosem (Salezjańska Organizacja Sportowa) rozpoczęła się 6 lat temu. Doskonale pamiętam dzień, który przewrócił moje życie o 360 stopni. Dzień w którym poznałam mojego trenera Radosława Łosiewicza. Pojawił się na „zwykłym” meczu szkolnym, który rozgrywała moja szkoła (Gimnazjum 16) z Technikum Łączności.

Bacznie obserwując naszą grę uśmiechał się do wszystkich … Po meczu podszedł do mnie i zaproponował mi wyjazd na Światowe Igrzyska Młodzieży Salezjańskiej.

Czy to mógł być przypadek?

Lubię zadawać egzystencjonalne pytanie „co by było gdyby ?” Prawdopodobnie dlatego, że może mieć wiele (jasnych i niejasnych ) odpowiedzi, lecz na pytanie co by było gdybym nie trafiła do Salosu odpowiedź jest tylko jedna – byłabym człowiekiem nieszczęśliwym. Człowiek dąży do poznania celu i sensu własnego życia . Ja odnalazłam swój życiowy cel, który mogę nazwać misją – praca z młodzieżą. Praca z młodzieżą jest wyjątkowa, ponieważ to nie są zwykli ludzie. „Dzieciaki” tryskają energią i entuzjazmem, ich uśmiechy są prawdziwe, a serca szczere. W przeciwieństwie do dorosłych ludzi potrafią dać wiele od siebie nie żądając nic w zamian. „Nic się nie dzieje z przypadku…” - takie słowa usłyszałam od księdza Andrzeja prezesa naszej organizacji i nie wiedzieć czemu bardzo mocno utkwiły mi w pamięci. Chcę wierzyć, że moja obecność w ich życiu nie jest przypadkowa.

„Wychowanie przez sport”
Św. Jan Bosko

Gdyby nie Salezjańska Organizacja Sportowa wiele dzieci najprawdopodobniej nudziło by się w domu bez możliwości rozwijania swoich zainteresowań i talentów lub skończyłaby w bramach pijąc piwo. Kadrę szczecińskiego Salosu tworzą odpowiedzialni ludzie (w większości byli zawodnicy), którzy znaleźli się tu z powołania . Nie tylko trenują młodych zawodników, ale też wychowują – pomagają w odróżnieniu dobra od zła.

Przez sport pokonujemy pewne bariery takie jak strach, lęk czy wstyd.

Walczymy z samym sobą, sprawdzamy własne możliwości. Przez cały rok zawodnicy i trenerzy przygotowują się do najważniejszych imprez : Mistrzostw Polski i Mistrzostw Świata. Dostałam od losu szanse i byłam uczestnikiem obu wydarzeń sportowych. Przez pot, łzy osiągnęłyśmy najwyższe podium - dla takich chwil warto żyć, są bezcenne. Często wracam pamięcią do tych przyjemnych wspomnień(momentów), które przypominają mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Takie turnieje stawiają przed nami pytanie o kres możliwości poznania siebie, innych i świata.

Dzięki Salosowi poznałam nowych wspaniałych ludzi, nawiązałam wieloletnie przyjaźnie i nauczyłam się miłości do bliźniego. Poczułam smak zwycięstwa – Zdobyłam Mistrzostwo Polski i Wicemistrzostwo Świata, 1 miejsce na Turniejach Międzynarodowych i Ogólnopolskich.

Zawsze, gdy wchodzę na halę sportową odrywam się od codziennego

życia. Siatkówka to moja ucieczka od szarej rzeczywistości. Jestem jedną z niewielu dziewczyn którym udało się kontynuować grę w siatkówkę. Dzięki umiejętnościom nabytym w Salosie z wielką dumą reprezentuję swoją uczelnię Politechnikę Szczecińską. To jest dla mnie bardzo duże wyróżnienie. Granie w uczelnianej drużynie stawia przede mną nowe wyzwania, a moje życie nabiera „nowych” wyrazistych kolorów, ponieważ mogę kontynuować przygodę z siatkówką. Wydawało mi się do niedawna, że szczęście w życiu ziemskim jest nieosiągalne, ale jednak uprawiając sport odczuwam bezgraniczną radość i euforię - odnalazłam swoją nirwanę…

Salos otwiera przed młodymi ludźmi nowe możliwości, tworzy jedną wielką szczęśliwą rodzinę. U nas nie ma przegranych. Wszyscy jesteśmy zwycięzcami. Każdy z nas wygrał los na loterii. "Tylko życie poświęcone innym wartościom warte jest przeżycia".

Karolina Wysocka
Studentka II roku Politechniki Szczecińskiej
Wydział Technologii i Inżynierii Chemicznej

 

Wasze opinie + Dodaj Komentarz
» Gość: RsBDoUIdcenMs, 2012-05-01 07:43:14
» Gość: Filip Kosakowski, 2006-11-06 18:57:17
» Gość: Philippeo, 2006-11-06 18:49:34
» Gość: Szkodnik, 2006-09-29 21:44:33
» Gość: Johny, 2006-09-22 11:27:40

nasz kanał TV

E-Urząd

Ogłoszenia

Ogłoszenia

Forum dyskusyjne Pomorza Zachodniego

 

Pomorzezachodnie.pl
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Ustaw jako startową



Nasz serwis odwiedziło
15406340
Gości

Kanał RSS Pomoc RSS
 
Copyright by` WTF Alfa Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia