::. Pomorze Zachodnie .:: Dzisiaj jest
AUTO-ŚWIST
Strona Główna | Samorządy  :: Gminy  :: Miasta  :: Powiaty | Informacja Publiczna  :: Biuletyny BIP  :: Instytucje i Urzędy Państwowe  :: E-urzędy  :: Lokalne centra certyfikacji  :: Przetargi  :: Związki  :: Stowarzyszenia  :: Kościoły i Związki wyznaniowe  :: Uczelnie | Biznes  :: Gospodarka Morska  :: Rolnictwo  :: Transport  :: Komunikacja  :: Usługi  :: Motoryzacja | Kultura i Rozrywka  :: Książnice i Biblioteki  :: Muzea i Wystawy  :: Teatry  :: Kina | Nasz Region  :: Ludzie Regionu  :: Reportaże  :: Publicystyka  :: Wywiad z...  :: Wydarzenia  :: Sport  :: Media | Ogłoszenia | Turystyka i Wypoczynek | O nas | Hity Serwisu  :: Gorący temat |

Nowe Pomorze Zachodnie już za...

Zapraszamy również na pomorzezachodnie.tv-polska.eu

dni
godzin
minut
sekund
::. Szukaj w serwisie:   Po wyników
..:: Biznes ::..
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie
Ważne telefony
ZWiK Szczecin




..:: Instytucje ::..
Urząd Wojewódzki w Szczecinie
Urząd Miejski w Szczecinie
Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie
Urząd Miasta Świnoujścia

« Wstecz

KAMBEK
PoniedziałEk 11 Maj 2009

Untitled Document

Joanna NOWIŃSKA

     14 marca 2009 roku w koszalińskim Bałtyckim Teatrze Dramatycznym odbył się przedpremierowy pokaz kameralnego psychologicznego  dramatu Kambek w reżyserii Gabriela GIETZKY’EGO. Kambek jest dramaturgicznym debiutem. Jako dramaturg debiutuje bowiem Ryszard ULICKI, koszaliński poeta, prozaik, autor tomików poetyckich, powieści, zbiorów opowiadań, a także – słów do kilkuset piosenek. W przejmującej i gorzkiej, a jednak finalizowanej przewrotnym happy-endem opowieści o dewaluacji marzeń występuje Katarzyna ULICKA-PYDA. Na swoim koncie popularna aktorka BTD ma już kilkadziesiąt ról, ale właśnie w Kambeku po raz pierwszy zmierzyła się z najtrudniejszym scenicznym gatunkiem – monodramem, który w jej interpretacji okazał się realistycznym teatrem psychologicznej prawdy.

     W malutkim, skromnym, archaicznie umeblowanym i skąpo oświetlonym pokoiku jednego z amerykańskich pensjonatów dla ubogich emigrantów, rozgrywa się dramat stopniowego dochodzenia do prawdy. To bardzo bolesny proces. Ta prawda ma wiele wymiarów. Ta prawda, zgodnie z przysłowiem jest naga, a więc nie grzeszy urodą. Jednak uszlachetnia. Aby uświadomić sobie klęskę marzeń, które tak brutalnie zgasiła rzeczywistość, aby zburzyć swój własny świat, misternie budowany z kłamstw, półprawd, wspomnień i fikcji – trzeba wielkiej odwagi. Kto wie, czy bohaterka byłaby zdolna do tak heroicznego aktu, gdyby nie tragiczna śmierć sąsiada zza ściany? Ten dramat spowodował duchowy przełom. Runęła fasada wielkiej gwiazdy. Zamiast niej ukazała się doświadczona przez los i chorobę kobieta, która – na przekór wszystkiemu – postanawia rozpocząć życie od nowa.
Swoją opowieść Ryszard Ulicki nasyca gorzkim humorem. Portretując bohaterkę, bezkompromisowo i szczerze spogląda w głąb kobiecej duszy. Dynamicznie skomponowany, pełen emocjonalnego napięcia spektakl, pokazuje grę ludzkich namiętności. Pozwala także odczuć wszystkie zmiany nastroju wahającej się od euforii do rozpaczy kobiety. Z wnikliwością wytrawnego obserwatora autor prezentuje również mozaikę ludzkich charakterów. Ta galeria, wyłaniająca się z telefonicznych rozmów bohaterki, jest bardzo smutna… Niespełniony literat, starty na miazgę strachu i upokorzenia. Nie pomogły krajowe nagrody przyznawane „młodym. zdolnym i obiecującym”, nie pomogło znakomite pióro, a nawet uroda filmowego amanta. Miarą literackiego upadku stają się artykuły pisane do polonijnych gazetek i niekończące się oczekiwanie na nędzne honorarium… Przeciwieństwem tragicznych artystów jest natomiast pretensjonalna właścicielka pensjonatu. Zamiast swojsko brzmiącego nazwiska „Wróbel” używa nazwiska zmarłego amerykańskiego małżonka – Swenson. Zalegających z czynszem rodaków prześladuje groźbą eksmisji i wszelkie egzystencjalne rozterki są jej zupełnie obce. Podobnie zresztą jak współczucie… 
Polski pejzaż za oceanem powstaje w wyniku zderzenia artystycznych i jakże polskich „snów o potędze” z brutalną amerykańską rzeczywistością, niszczącą ludzkie pragnienia i ludzką godność. Trudno się więc dziwić, że przeważają w nim szare, mroczny barwy samotności, alienacji i klęski… Nie tak łatwo bowiem „schować swój honor za pazuchę”…
Bohaterce – popularnej w Polsce piosenkarce – nie udało się powtórzyć za oceanem krajowych sukcesów. Ucieka więc w świat wspomnień utrwalonych na czarno-białych fotografiach. Smętne ubóstwo pensjonatowego pokoiku rozjaśnia blaskiem scenicznych kreacji i karminem pierzastych boa, a w rozmowach z synem kreuje swój bardzo odległy od rzeczywistości wizerunek. Bowiem koncerty z udziałem tysięcy zachwyconych widzów, podobnie jak praca nad trzecią amerykańską płytą, są tylko żałosnym kłamstwem. Rozchwytywana przed laty w Polsce gwiazda, tu – w Ameryce – stała się zgorzkniałą, ubogą kobietą. Smutek, bolesne rozczarowanie i samotność topi w kolejnych kieliszkach alkoholu. Z rzewną nostalgią wspomina dawno minione PRL-owskie Eldorado, w którym artyści noszeni byli na rękach. Ale jak długo można żyć wspomnieniami, złudzeniami i niczym nie uzasadnioną nadzieją? Śmierć literata, który czasami pozwalał zwyciężyć demony rozpaczy, samotności i zwątpienia, prowokuje bohaterkę do swoistego życiowego résumé i przewartościowania priorytetów. Sama przed sobą jest boleśnie szczera. No tak, nie była dobrą matką, ale czy żyjąc na walizkach od koncertu do koncertu, od bankietu do bankietu – można pielęgnować dom i rodzinę? To prawda – nie była świętą… Ale czy żyjąc mocno i kierując się wyłącznie „serduchem” – można być świętą?
Przeszedł jednak czas na zmiany. Trzeba zamknąć pewien etap. Bohaterka wznosi ostatni toast. Przywołuje zmarłych i umierających – z głodu, chorób i nadmiaru ambicji – artystów. Pije za zmarnowane talenty, za rozpuszczone w wódce pomysły… Pozostały w kieliszku alkohol wylewa na podłogę. To symboliczny gest. Początek nowej ery. Bohaterka podejmuje decyzję o powrocie. Ocali swą godność, podejmie próbę ratowania tego, co jeszcze można uratować. Przyszedł czas na KAMBEK. Może więc jednak nie wszystko zmierza do katastrofy? Może jeszcze uda się odbudować relacje z zaniedbywanym przed laty dzieckiem?
Katarzyna Ulicka-Pyda doskonale wpisuje się w gęstą od emocji materię widowiska. Swoją bohaterkę tworzy niezwykle wyraziście, nadając scenicznej postaci rys tragicznego autentyzmu. Płynnie przechodzi od krzyku do szeptu, od wybuchowej ekspresji – do ciszy i bezruchu, od łagodnego zamyślenia – do gwałtownych ataków furii. Operując bogatą paletą środków aktorskich kreuje niejednoznaczną postać – zarówno liryczną, jak i prostacką, bezradną i władczą. Delikatność splata z cynizmem, naiwność – z bolesną rozpaczą. Gra przeciwieństwami i zmiennymi nastrojami. Z talentem i wielką wrażliwością ukazuje bohaterkę w momencie życiowego przełomu. W jej interpretacji historia o emocjonalnym dojrzewaniu do najtrudniejszych życiowych decyzji staje się wzruszająco prawdziwa.
Ciekawy tekst literacki został przez Gabriela Gietzky’ego przełożony na dynamiczne obrazy, barwnie skomponowane i błyskotliwie pointowane. Warto podkreślić styl reżyserii młodego artysty – pełen inwencji, erudycji i ciekawych pomysłów. Na bazie skromnej, umownej scenografii buduje piękną opowieść o zmienności ludzkiego losu, nadziei i poszukiwaniu szczęścia. Swobodnie łączy plany czasowe, prezentując spójny spektakl nasycony psychologiczną wiarygodnością i klimatem ciepłego liryzmu. Nastrój widowiska podkreśla pięknymi, wplecionymi w akcję spektaklu, piosenkami, które w pełni pozwalają podziwiać nie tylko aktorski, ale także i wokalny kunszt Katarzyny Ulickiej-Pydy.             

Bałtycki Teatr Dramatyczny im. Juliusza Słowackiego w Koszalinie – Kambek.Autor: Ryszard Ulicki, reżyseria: Gabriel Gietzky, scenografia: Dominika Skaza, opracowanie muzyczne: Aleksandra Gryka, muzyka: Ryszard Poznakowski, Maciej Sobczyński. Występuje: Katarzyna Ulicka-Pyda. Pokaz przedpremierowy: 14 marca 2009, premiera: 26 kwietnia 2009

                                                                                              „Miesięcznik” nr 4/5 z 2009 r.

Wasze opinie + Dodaj Komentarz
» Gość: bbPEvtYvOF, 2013-02-25 04:29:19
» Gość: EfGkDJzDUxeIKJXiF, 2011-09-15 20:49:22

nasz kanał TV

E-Urząd

Ogłoszenia

Ogłoszenia

Forum dyskusyjne Pomorza Zachodniego

 

Pomorzezachodnie.pl
Dodaj do ulubionych
Poleć znajomemu
Ustaw jako startową



Nasz serwis odwiedziło
15462713
Gości

Kanał RSS Pomoc RSS
 
Copyright by` WTF Alfa Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia